Syn ostatnio miał przygodę z dzikiem. Cała maska zderzak, lampy, chłodnica i nadkole dostały solidnego strzała. Przód wyglądał jak po wojnie. Na szczęście koło mnie jest fajny warsztat blacharsko-lakierniczy. Kiedyś elegancko wyciągali mi tam wgniecenia po gradzie. U syna tym razem też zrobili dobrą robotę. Nie widać w ogóle, że auto miało uszkodzenie. Chłopaki też bardzo rozsądnie sobie liczą, więc jak najbardziej mogę polecić zakład Perfektauto Marcin Andrzejewski z Wrocławia
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Pozdrawiam.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Pozdrawiam.