Szukam pomysłów, jak zapanować nad niekończącym się bałaganem w pokoju mojego nastoletniego syna. Serio – czasem boję się tam wchodzić... Trafiłam na artykuł:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
– niby nie daje gotowych rozwiązań, ale pokazuje, skąd ten „chaos” się bierze. Jak to wygląda u Was? Odpuścić, czy próbować ogarnąć?
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
– niby nie daje gotowych rozwiązań, ale pokazuje, skąd ten „chaos” się bierze. Jak to wygląda u Was? Odpuścić, czy próbować ogarnąć?